To moja pierwsza miniaturka. Mam nadzieję że się wam spodoba. Miniaturka dotyczy Dramione do którego mam słabość. Proszę jak ktoś przeczyta ten blog niech zostawi komentarz. Może w nim napisać nawet to jak mu się nie podoba. Postarałam się o świąteczną atmosferę, w końcu zaraz święta.
Miniaturkę dedykuję Julci ( Bellatrix ) i Oli ( Alex ).
~*~*~*~Życie jest cudowne. Pomimo wielu porażek i tak je kocham. Cudowne bo mam dla kogo żyć. Ja Hermina Jean Malfoy mam genialnego męża, dzieci, przyjaciół, pracę, a pod moim sercem rozwijają się dwa nowe życia.
Z Draco czasem widzę się 5 minut dlatego cenimy każdą chilę razem spędzoną. Często mijamy się w drzwiach pokoju magomedyków, ale raz w tygodniu mamy wspólny dyżur. W weekend pracujemy na zawołanie, czyli jak przyjdzie patronus że jesteśmy potrzebni teleportujemy się do szpitala.
Scorpius ma 12 lat, Rose 10 przybędą nam chłopiec i dziewczynka, a mianowicie Nimfadora Bellatrix i Syriusz Draco.
Smok jest idealnym ojcem, spełnia wszystkie moje ciążowe zachcianki. Jest grudzień , a ten facet uparcie przygotowuje święta, nie pozwolił mi nawet kiwnąć palcem.
- Draco ...- szepnęłam
- tak kochanie - odpowiedział
- Draco, zaczęło się. - jęknęłam
- co z dziećmi?
- Rose poradzi sobie jedną noc bez nas-powiedział łapiąc mnie za rękę po chwili byliśmy w szpitalu.
***
-Draco idź natychmiast do domu, prześpij się. - r4ozkazałam
- Mionka ...- zaczął lecz byłam nieustępliwa- Ok. idę trzymajcie się.- powiedział całują pokoleji mnie i dzieci w czoła.
~*~*~*~