sobota, 12 grudnia 2015

miniaturka 1 ''jest taka osoba dla której warto żyć"

To moja pierwsza miniaturka. Mam nadzieję że się wam spodoba. Miniaturka dotyczy Dramione do którego mam słabość. Proszę jak ktoś przeczyta ten blog niech zostawi komentarz. Może w nim napisać nawet to jak mu się nie podoba. Postarałam się o świąteczną atmosferę, w końcu zaraz święta.

Miniaturkę dedykuję Julci ( Bellatrix ) i Oli ( Alex ).

~*~*~*~
Życie jest cudowne. Pomimo wielu porażek i tak je kocham. Cudowne bo mam dla kogo żyć. Ja Hermina Jean Malfoy mam genialnego męża, dzieci, przyjaciół, pracę, a pod moim sercem rozwijają się dwa nowe życia.
Z Draco czasem widzę się 5 minut dlatego cenimy każdą chilę razem spędzoną. Często mijamy się w drzwiach pokoju magomedyków, ale raz w tygodniu mamy wspólny dyżur. W weekend pracujemy na zawołanie, czyli jak przyjdzie patronus że jesteśmy potrzebni teleportujemy się do szpitala.
Scorpius ma 12 lat, Rose 10 przybędą nam chłopiec i dziewczynka, a mianowicie Nimfadora Bellatrix i Syriusz Draco.
Smok jest idealnym ojcem, spełnia wszystkie moje ciążowe zachcianki. Jest grudzień , a ten facet uparcie przygotowuje święta, nie pozwolił mi nawet kiwnąć palcem.
- Draco ...- szepnęłam
- tak kochanie - odpowiedział
- Draco, zaczęło się. - jęknęłam
- co z dziećmi?
- Rose poradzi sobie jedną noc bez nas-powiedział łapiąc mnie za rękę po chwili byliśmy w szpitalu.
***
-Draco idź natychmiast do domu, prześpij się. - r4ozkazałam
- Mionka ...- zaczął lecz byłam nieustępliwa- Ok. idę trzymajcie się.- powiedział całują  pokoleji mnie i dzieci w czoła.

~*~*~*~

 Wiem że strasznie krótko, ale musiałam się maksymalnie streścić bo zaraz mam wyjście.

Proszę was komentujcie bo to strasznie motywuje.


niedziela, 29 listopada 2015

Witaj szkoło! 🏰

-9 i 3/4 to tutaj- Lily zniknęła za barierą pomiędzy personelem 9, a 10 po chwili dołączyła do niej Bellatrix wraz z Rudolfem - Mamo,  tato idę poszukać Draco. - w tej chwili już jej nie było
- Ale urosła.  Dopiero co dowiedziałem się że mam córkę. -  powiedział Rudolf do Bellatrix
- A w zeszłym roku marudziła że musi czekać na ten dzień. - Bella pomyślała o zeszłorocznej kłótni jej córki z synem jej siostry. -  Ogólnie Draco będzie miał na nią oko. Prefekt naczelny. -  rzekła w chwili gdy pobiegła do nich córka.
- Siedzę w wagonie 2 zaraz za prefekt mi z resztą pierwszorocznycz którzy napewno będą w Slytherinie. Napiszę do was zaraz po ceremonii przydziału. -  w przytuliła się do mamy i znikła w tłumie.
- Lily! Zapomniałaś sowy - krzyknął Rudolf ,  ale jedenastolatka już go nie słyszała. - przyleci do niej - westchnął wziął pod rękę żonę i tak samo nagle jak się pojawił zniknął z peronu.
***
-Gryffindor ! -  wrzasnęła Tiara przydziału na głowie Angeliny Twes 
- Lily Lestrange - wyczytałam profesor McGonagal 
- Inteligentna ale sprytna.... Slytherin!-To ostatnie Tigra krzyknęła dużo głośniej niż zwykle. Ślizgoni oszalała z radości ,  a Lilka dumny usiadła do stołu.
- Gratulacje.  -Powiedział Draco i poszedł roździelić kilku ślizgonów. 
- Hej.  Ty jesteś Lily?  -  spytała blondwłosa dziewczyna
- Cześć.  Tak Lily Lestrange. A ty? - odpowiedziała 
- Olivia Spivet.  Ty jesteś czysta?  Ja mam mamę półkrwi i tatę też. - spytała dziewczyna
- Acha...  Ale półkrew nie znaczy że jesteś gorsza. A ja pochodzę z dwóch rodów czystych od mamy Black ów i Lestrange ów od taty. 
- Ten Prefekt to twój brat?- Olivia nie wytrzymała
- Nie Draco to mój najbliższy kuzyn. -  Odpowiedziała Lily - Jestem najmłodsza w rodzinie i nie mam rodzeństwa.
- Ja mam dwie starsze siostry. Jedna skończyła Hogwart,  a druga to harłaczka. 


sobota, 28 listopada 2015

Na Pokątnej

Do Malfoy manore wyleciała dwie sowy.  Narcyza i Bellatrix wraz ze swoimi dziećmi jadły śniadanie.
- Draco sprawdź skąd te listy. -  Odezwała się Bella
- Hogwart...- szepnął - To z Hogwart dla mnie i Lily. - otworzył kopertę która była do niego z adresowana i podszedł do stołu - Lily  masz- rzucił drugom kopertę kuzynce poczym otworzył swoją. - Jestem prefektem naczelnym. - Westchnął
- A ja dostałam listę co mamy kupić do szkoły. -  Odezwała się Lily
- Narcyza  to na Pokątną.? -  Bellatrix spytała siostrę
Tak Bello - odpowiedziała- Draco teleportuj się na Pokątną. Za pięć minut spotkamy się przy Esah i Froesach. - Powiedziała Narcyza - Ty się teleportujesz z Lily? - spytała się siostry.
- Tak.  Zaraz będziemy. -  Wtedy znikła jej siostra. -  Lilka idziemy - zakręciła się i wraz z córką pojawiła się na Pokątnej tuż obok swojego siostrzeńca
- Ja potrzebuje dwie książki i szaty. - rzekł gdy pojawiła się reszta.
- Już jesteśmy przy Esach to kupimy podręczniki,  a potem pójdziemy po różdżkę Lily,  szaty i resztę. - powiedziała Bellatrix
***
- Jażembina i włos z ogona jednorożca, 15 cali odpowiednio giętka, idealna dla czarodzieji czystej krwi, dość kapryśna. -  powiedział Olivander 
- ona jest świetna!  - krzyknęła młoda czarownica 
- Idziemy? - spytał Draco - musimy  kupić nowe szaty i składniki eliksirów. - rzekł  i wyszedł  ze sklepu.

~\~\~
Hej! Oto mój drugi post.  Komentujcie! A ja z hęciom odpowiem.


środa, 25 listopada 2015

Początki

Bellatrix Lestrange trzymała w rękach swoją córeczkę. Lily,  bo tak ją nazwała,  ciągle płakała.  Żywa kopia mamusi od pierwszych dni życia jóż ukazywała swoje zdolności  magiczne.  Lewitowała do siebie smoczek i butelkę z mlekiem.
- Ciągle płacze?- Rudolf spytał swojej żony.- Jesteś przemęczenia. Idź spać.  Ja się zajmę Lilką.
- To nic nie da.  Weźmy ją do siebie.  Sama nigdy nie zaśnie. -  kobieta przywołał kocyk z dziecięcego łóżeczka, a sama poszła z małą do sypialni.
- cii  mała już jesteś z rodzicami śpij.- Rudolf uspokoił córkę- Bella mała zasypia,  ty też  już możesz spać.
***
-Mamo Draco już jest na szustym roku  w Hogwarcie. Kiedy będę ją mogła tak jak on wsiąść  do tego pociągu? -  Lily już siódmy raz tego dnia zadała to pytanie 
- Lilcia  już tylko rok. -  mama zawsze jej na to pytanie tak odpowiadała 
- TAK tylko cały rok nudów i gniecie w domu. Jakie to wspaniałe. - każdy kto znał kuzynkę Draco mógł to przewidzieć. 
- Lily nikt tego nie może się  doczekać. Potem w szkole tęskni się do domu.  I nie zapominaj że masz kuzyna prefekta.- ślizgon nie potrafił się opanaować
-Drako ty nie bądź taki mądry. To że umiesz czarować nie znaczy że jesteś lepszy. - Lily dogryzła się kuzynowi 
- Nie kłućcie się,  Drako zresztą ktoś cię woła. - Narcyza   uspokoiła kuzynostwo 
- To Crrabe. idę.  Pa. - Drako pożegnał się i odszedł
- Pozdrów wujka Sewerusa. -  Krzyknęła Lily za kuzynem i wraz mamą i ciotką wróciła do domu.
***
- Hej Drako co tam u Ciebie.? Widocznie ostatnio nauka nie idzie ci tak dobrze. - Lily zazdrosna o kuzyna  musiała mu do uczyć.
- Nic tylko Twoja mama kazała mi wrócić na święta.- powiedział i w tej samej chwili zobaczył tajemniczy uśmiech swojej ciotki Bellatrix
~\~\~
Witam na moim pierwszym blogu który piszę z sensem.  Komentujcie i Komentujcie. 
Lily