niedziela, 29 listopada 2015

Witaj szkoło! 🏰

-9 i 3/4 to tutaj- Lily zniknęła za barierą pomiędzy personelem 9, a 10 po chwili dołączyła do niej Bellatrix wraz z Rudolfem - Mamo,  tato idę poszukać Draco. - w tej chwili już jej nie było
- Ale urosła.  Dopiero co dowiedziałem się że mam córkę. -  powiedział Rudolf do Bellatrix
- A w zeszłym roku marudziła że musi czekać na ten dzień. - Bella pomyślała o zeszłorocznej kłótni jej córki z synem jej siostry. -  Ogólnie Draco będzie miał na nią oko. Prefekt naczelny. -  rzekła w chwili gdy pobiegła do nich córka.
- Siedzę w wagonie 2 zaraz za prefekt mi z resztą pierwszorocznycz którzy napewno będą w Slytherinie. Napiszę do was zaraz po ceremonii przydziału. -  w przytuliła się do mamy i znikła w tłumie.
- Lily! Zapomniałaś sowy - krzyknął Rudolf ,  ale jedenastolatka już go nie słyszała. - przyleci do niej - westchnął wziął pod rękę żonę i tak samo nagle jak się pojawił zniknął z peronu.
***
-Gryffindor ! -  wrzasnęła Tiara przydziału na głowie Angeliny Twes 
- Lily Lestrange - wyczytałam profesor McGonagal 
- Inteligentna ale sprytna.... Slytherin!-To ostatnie Tigra krzyknęła dużo głośniej niż zwykle. Ślizgoni oszalała z radości ,  a Lilka dumny usiadła do stołu.
- Gratulacje.  -Powiedział Draco i poszedł roździelić kilku ślizgonów. 
- Hej.  Ty jesteś Lily?  -  spytała blondwłosa dziewczyna
- Cześć.  Tak Lily Lestrange. A ty? - odpowiedziała 
- Olivia Spivet.  Ty jesteś czysta?  Ja mam mamę półkrwi i tatę też. - spytała dziewczyna
- Acha...  Ale półkrew nie znaczy że jesteś gorsza. A ja pochodzę z dwóch rodów czystych od mamy Black ów i Lestrange ów od taty. 
- Ten Prefekt to twój brat?- Olivia nie wytrzymała
- Nie Draco to mój najbliższy kuzyn. -  Odpowiedziała Lily - Jestem najmłodsza w rodzinie i nie mam rodzeństwa.
- Ja mam dwie starsze siostry. Jedna skończyła Hogwart,  a druga to harłaczka. 


sobota, 28 listopada 2015

Na Pokątnej

Do Malfoy manore wyleciała dwie sowy.  Narcyza i Bellatrix wraz ze swoimi dziećmi jadły śniadanie.
- Draco sprawdź skąd te listy. -  Odezwała się Bella
- Hogwart...- szepnął - To z Hogwart dla mnie i Lily. - otworzył kopertę która była do niego z adresowana i podszedł do stołu - Lily  masz- rzucił drugom kopertę kuzynce poczym otworzył swoją. - Jestem prefektem naczelnym. - Westchnął
- A ja dostałam listę co mamy kupić do szkoły. -  Odezwała się Lily
- Narcyza  to na Pokątną.? -  Bellatrix spytała siostrę
Tak Bello - odpowiedziała- Draco teleportuj się na Pokątną. Za pięć minut spotkamy się przy Esah i Froesach. - Powiedziała Narcyza - Ty się teleportujesz z Lily? - spytała się siostry.
- Tak.  Zaraz będziemy. -  Wtedy znikła jej siostra. -  Lilka idziemy - zakręciła się i wraz z córką pojawiła się na Pokątnej tuż obok swojego siostrzeńca
- Ja potrzebuje dwie książki i szaty. - rzekł gdy pojawiła się reszta.
- Już jesteśmy przy Esach to kupimy podręczniki,  a potem pójdziemy po różdżkę Lily,  szaty i resztę. - powiedziała Bellatrix
***
- Jażembina i włos z ogona jednorożca, 15 cali odpowiednio giętka, idealna dla czarodzieji czystej krwi, dość kapryśna. -  powiedział Olivander 
- ona jest świetna!  - krzyknęła młoda czarownica 
- Idziemy? - spytał Draco - musimy  kupić nowe szaty i składniki eliksirów. - rzekł  i wyszedł  ze sklepu.

~\~\~
Hej! Oto mój drugi post.  Komentujcie! A ja z hęciom odpowiem.


środa, 25 listopada 2015

Początki

Bellatrix Lestrange trzymała w rękach swoją córeczkę. Lily,  bo tak ją nazwała,  ciągle płakała.  Żywa kopia mamusi od pierwszych dni życia jóż ukazywała swoje zdolności  magiczne.  Lewitowała do siebie smoczek i butelkę z mlekiem.
- Ciągle płacze?- Rudolf spytał swojej żony.- Jesteś przemęczenia. Idź spać.  Ja się zajmę Lilką.
- To nic nie da.  Weźmy ją do siebie.  Sama nigdy nie zaśnie. -  kobieta przywołał kocyk z dziecięcego łóżeczka, a sama poszła z małą do sypialni.
- cii  mała już jesteś z rodzicami śpij.- Rudolf uspokoił córkę- Bella mała zasypia,  ty też  już możesz spać.
***
-Mamo Draco już jest na szustym roku  w Hogwarcie. Kiedy będę ją mogła tak jak on wsiąść  do tego pociągu? -  Lily już siódmy raz tego dnia zadała to pytanie 
- Lilcia  już tylko rok. -  mama zawsze jej na to pytanie tak odpowiadała 
- TAK tylko cały rok nudów i gniecie w domu. Jakie to wspaniałe. - każdy kto znał kuzynkę Draco mógł to przewidzieć. 
- Lily nikt tego nie może się  doczekać. Potem w szkole tęskni się do domu.  I nie zapominaj że masz kuzyna prefekta.- ślizgon nie potrafił się opanaować
-Drako ty nie bądź taki mądry. To że umiesz czarować nie znaczy że jesteś lepszy. - Lily dogryzła się kuzynowi 
- Nie kłućcie się,  Drako zresztą ktoś cię woła. - Narcyza   uspokoiła kuzynostwo 
- To Crrabe. idę.  Pa. - Drako pożegnał się i odszedł
- Pozdrów wujka Sewerusa. -  Krzyknęła Lily za kuzynem i wraz mamą i ciotką wróciła do domu.
***
- Hej Drako co tam u Ciebie.? Widocznie ostatnio nauka nie idzie ci tak dobrze. - Lily zazdrosna o kuzyna  musiała mu do uczyć.
- Nic tylko Twoja mama kazała mi wrócić na święta.- powiedział i w tej samej chwili zobaczył tajemniczy uśmiech swojej ciotki Bellatrix
~\~\~
Witam na moim pierwszym blogu który piszę z sensem.  Komentujcie i Komentujcie. 
Lily